Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia naturalna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Historia naturalna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 lipca 2014

PLINIUSZ STARSZY, HISTORIA NATURALNA, czyli jak autor postrzega idee wiary (dygresja).

Titus Flavius Vespasianus
     W jednym z pierwszych rozdziałów  Historii Naturalnej Pliniusza Starszego (Gaius Plinius Secundus, Naturalis Historiae), autor dzieli się swoim sposobem patrzenia na ideę wiary i koncepcją postrzegania Bogów. Czyni to rzeczowo i praktycznie, nie sposób odnieść wrażenia, że rzymskość tej oceny jest niemalże esencjonalna i oddaje cały obraz koncepcji państwa, którego był obywatelem.

     Zgodnie z uwagami Pliniusza, jedynym sensownym Bogiem w którego warto wierzyć, jest osoba panującego, wiara w pozostałych Bogów (tych nawet ujętych tradycją teogoniczną) zostawia dużo przestrzeni niezrozumienia, wątpliwości i absurdu, którym wylewnie autor z nami się dzieli. Mamy do czynienia z ścieraniem się wiary z koncepcją państwa, co jest jak najbardziej oczywiste i zrozumiałe, biorąc pod uwagę charakter terytorialny, polityczny i ideowy Imperium Romanum. Godna uwagi jest logika Pliniusza, którą posługuje się przedstawiając nam swój koncept wiary w Boga. Mimochodem na wstępie sugeruje, że pomysł na Boga ma sens, kiedy jest on użyteczny.

„Bogiem jest śmiertelnikowi ten, który mu pomaga i to droga do wiecznej sławy”. 

     Po umocowania Wespazjana na boskim tronie w dalszej części swojego wywodu, Pliniusz daje do zrozumienia, że człowiek władzy nie kroczy już ścieżkami maluczkich, a odległym i niedostępnym nam „niebiańskim” traktem. Tą logikę uzasadnia obyczaj, zasługi panującego i wdzięczność jaką jesteśmy mu winni. 

„[…] drogą do wiecznej sławy. Tą szli celniejsi Rzymianie, nią i teraz niebiańskimi krokami dąży z potomstwem swoim największy po wszystkie wieki, władca Wespazjan August, podpora skołatanego państwa. To jest najdawniejszy zwyczaj (tak dygresyjnie, najdawniejszym zwyczajem Rzymian było obalanie królów, teraz deifikujemy cesarzy – brzmi dowcipnie) okazywania zasłużonym wdzięczności, policzając ich między Bogi”.

     Objawia się w słowach Pliniusza Starszego genialny schemat korporacyjnej logiki władzy. Przypomina ona nieco umowę kontrahencką pomiędzy wierzącym (obywatelem/ mieszkańcem) a Bogiem (władcą). W zamian za zaspakajanie naszych potrzeb (pliniuszowa „boska pomoc”), zobowiązujemy się umownie do kultywowania obyczaju i wdzięczności (zatem jak mawiał Król Julian „szacunek i chwała w królewskim pakiecie”).