 |
Titus Flavius Vespasianus |
W jednym z pierwszych rozdziałów Historii Naturalnej Pliniusza Starszego (Gaius Plinius Secundus, Naturalis Historiae), autor dzieli się swoim sposobem patrzenia na ideę wiary i koncepcją postrzegania Bogów. Czyni to rzeczowo i praktycznie, nie sposób odnieść wrażenia, że rzymskość tej oceny jest niemalże esencjonalna i oddaje cały obraz koncepcji państwa, którego był obywatelem.
Zgodnie z uwagami Pliniusza, jedynym sensownym Bogiem w którego warto wierzyć, jest osoba panującego, wiara w pozostałych Bogów (tych nawet ujętych tradycją teogoniczną) zostawia dużo przestrzeni niezrozumienia, wątpliwości i absurdu, którym wylewnie autor z nami się dzieli. Mamy do czynienia z ścieraniem się wiary z koncepcją państwa, co jest jak najbardziej oczywiste i zrozumiałe, biorąc pod uwagę charakter terytorialny, polityczny i ideowy Imperium Romanum. Godna uwagi jest logika Pliniusza, którą posługuje się przedstawiając nam swój koncept wiary w Boga. Mimochodem na wstępie sugeruje, że pomysł na Boga ma sens, kiedy jest on użyteczny.
„Bogiem jest śmiertelnikowi ten, który mu pomaga i to droga do wiecznej sławy”.
Po umocowania Wespazjana na boskim tronie w dalszej części swojego wywodu, Pliniusz daje do zrozumienia, że człowiek władzy nie kroczy już ścieżkami maluczkich, a odległym i niedostępnym nam „niebiańskim” traktem. Tą logikę uzasadnia obyczaj, zasługi panującego i wdzięczność jaką jesteśmy mu winni.
„[…] drogą do wiecznej sławy. Tą szli celniejsi Rzymianie, nią i teraz niebiańskimi krokami dąży z potomstwem swoim największy po wszystkie wieki, władca Wespazjan August, podpora skołatanego państwa. To jest najdawniejszy zwyczaj (tak dygresyjnie, najdawniejszym zwyczajem Rzymian było obalanie królów, teraz deifikujemy cesarzy – brzmi dowcipnie) okazywania zasłużonym wdzięczności, policzając ich między Bogi”.
Objawia się w słowach Pliniusza Starszego genialny schemat korporacyjnej logiki władzy. Przypomina ona nieco umowę kontrahencką pomiędzy wierzącym (obywatelem/ mieszkańcem) a Bogiem (władcą). W zamian za zaspakajanie naszych potrzeb (pliniuszowa „boska pomoc”), zobowiązujemy się umownie do kultywowania obyczaju i wdzięczności (zatem jak mawiał Król Julian „szacunek i chwała w królewskim pakiecie”).